Myśli Nieuczesane

Refleksje na które grzebienia brak.

Śledź tego bloga
23 marca 2012

Jak wygląda sytuacja polityczno-gospodarcza naszego kraju, nie muszę chyba przypominać. Zresztą robi to za mnie prasa, radio i telewizja każdego dnia. Zaczyna mnie jednak zastanawiać fakt dlaczego tak jest? Dlaczego Polska z takim położeniem geo-politycznym nie jest w stanie zrzucić z siebie tego niewidzialnego jarzma, które jak klątwa, zdaje sie „wisieć” nad polskim narodem. Kto jest winien za ten stan rzeczy?

Nie można twierdzić i obarczać winą za sytuację socjalno ekonomiczną naszych sąsiadow, państwa ościenne czy też zaangażowane w naszą gospodarkę kraje takie jak USA czy Chiny. Chociaż często-gęsto wlaśnie z taką opinią spotykam się w rozmowach z ludźmi i tak jest od lat. Doskonale pamiętam popularną w początku lat 80tych przyśpiewkę na znaną nutę „Oj dana, oj dana, wszystko przez Reagana”. Teraz powtarza się kwestia - „to wina Putina, Parlamentu Europejskiego, Niemcow” itp, itd. Ale czy tak na prawdę jest? Przeciez obce narody z ich głowami państwa odpowiadają za swoje rządy i gospodarkę. Wystarczy spojrzeć na ostatnie wydarzenia w Grecji, Francji czy chociażby Wielkiej Brytanii. Jeden z popularnych polskich kabareciaży powiedział że Grecy protestowali całym narodem, bo przez kilka miesięcy mieli takie szambo w kraju jakie my mamy w Polsce całe życie i co? Oni nie bali się wyjść na ulicę i walczyć! Nota bene w Polsce  też są protesty, owszem. Z tym że u nas protestują przede wszystkim młodzi ludzie. Ludzie starsi siedzą pozamykani w swoich domach, bojąc się wziąć udziału w demonstracjach, w Polskim Przedwiośniu. Ci starsi ludzie przeważnie czekają emerytury wynoszącej maksimum 1200 złotych, albo patrzą, jakby tu uszczknąć z koryta coś dla siebie.

Skąd się bierze takie rozwarstwienie? Przede wszystkim, starsi ludzie są po praniu mózgu. Byli oni wychowywani w uległości wobec wszystkiego, czołobitności wszystkiemu i pokorze wobec wszystkiego. Czy jednak to jest usprawiedliwieniem dla tchórzostwa?

Moje pokolenie także miało robione to specyficzne pranie mózgu. Jednak w moim pokoleniu obserwujemy zmierzch średniowiecznego katolicyzmu i katolickiego modelu wychowania. Co pozostanie w zamian? Przecież życie nie znosi próżni. Dzisiaj rolę politycznych agitantów I księdza przejmują różnorakiej maści doradcy i eksperci radiowo telewizyjni, nauczyciel, lekarz, radny itp. Funkcję spowiedzi powoli zastępuję wizytau psychoanalityka. Zaś jeśli chodzi o katolickie wychowanie, i katolicki model ciemnoty, przejęło ją przeświadczenie, że na nic nie mamy wpływu, „bo Bóg tak chciał”. Ludzie tacy, wychowani w ciemnocie i zabobonie, trącą tym przez całe życie. Mówią, że wolą się zająć sprawami, na które mają rzeczywisty wpływ, że nie obchodzi ich to, że ideami rachunków nie opłacą. Pozostali,zrzędzą w dyskusjach o różne rzeczy – o bezrobocie, rząd, sutuacje w mikroregionach (gminach) o zadłużenie, o zwalnianie pracowników i zamykanie przedsiębiorstw. I na takich bezproduktywnych rozważaniach upływa bardzo dużo czasu wolnego, którego oni podobno nie mają. Do tego doliczmy czas na oglądanie seriali, telenowel, dzienników, teleturniejów, kryminałów, i innych tego typu odmóżdżających gniotów z TV.

Podsumowując: ciemnota jaka była, taka została. Jednak trzeba przyznać, że za czasów komunizmu, za czasów nieociosanego bogoojczyźnianego katolicyzmu, społeczeństwo polskie było społeczeństwem idei, społeczeństwem walki. Wiele razy wychodziliśmy na ulicę, z otwartą przyłbicą. Nie było takiej demoralizacji i powszechnego zezwierzęcenia jaka jest teraz. To już nie jest zwykły marazm spowodowany jakimś tam “kryzysem”, który jest tylko wymysłem bankierów i rządzących. Można i trzeba mówić już o totalnym zezwierzęceniu naszego narodu, gdzie zaczyna być to niebezpieczne dla tegoż narodu. Dzięki filozofii ciemnoty typu: “pokorne cielę dwie matki ssie” czy: “jak sobie pościelesz tak się wyśpisz” – tłumiony w zarodku jest nasz opór. Zawsze podejmowany jest krzyk, że państwo ingeruje w wychowanie dzieci i że jest to karygodne. Zgadzam się z tym. Jednak prawie nikt nie drze szat, że kościół katolicki i ogólnie dulszczyzna także mają niemały wpływ na wychowanie młodego pokolenia. Kościół katolicki lubi także zaglądać ludziom do sypialni. Dlaczego tak się dzieje?
Bowiem wolność człowieka, społeczeństwa, narodu – zaczyna się właśnie w sypialni i w wychowaniu dzieci. Jeśli ludzie będą szczęśliwi w sferze ars amandi, to będą też wolni. Jeśli nie będą wciskać dzieciom ciemnoty, dulszczyzny i zabobonu, to młode generacje będą wolne. Polska będzie wolna.
Wbrew bogoojczyźnianemu bełkotowi, kościół katolicki wcale nie chce, by Polska była wolna, niepodległa. Watykan chce ślepego poddaństwa organów państwowych i totalnego zniewolenia swoich owieczek. Dlatego nadal większość Polskich kwok, (kur domowych) wychowuje kolejne pokolenia z przetrąconym kręgosłupem. Zauważcie pewną prawidłowość: nikt nie uczy dzieci następujących rzeczy:
-”jesteś wartościowym człowiekiem, znaj swoją wartość”;
-”nie bój się walczyć, nie bój się żyć, nie bój się sięgać gwiazd”;
-”sam wytaczaj sobie szlaki, nie bądź poddanym żadnego człowieka”;
Zamiast tego wciska się nam bogoojczyźnianą ciemnotę o pokornym cielęciu, o potrzebie posłuszeństwa i nie wychylania się przed szereg.

I dlatego właśnie pozostajemy tępi na rządowe afery, malwersacje w budżecie państwa, euro kredyty i inne dziadostwo które dzieje się każdego dnia na wszystkich szczeblach administracji państwowej. O zachowaniu rządu w sprawie ACTA czy ostatniej „propozycji” podwyższenia progu wieku emerytalnego. I dlatego w naszej małej lokalnej społeczności panuje taki sam marazm. Przechodzimy obojętnie obok informacji o kolejnych poczynaniach władzy, fantazyjnych projektach czy nawet zatrudnianiu w samorządzie wszystkich oprócz osób wykwalifikowanych. Stawiani jesteśmy przed faktem dokonanym, koniecznym złem, czy jak to ostatnio modnym stwierdzeniem: priorytetem. ZUO, strzelnica, park na Zarabiu, biblioteka, o pracującej nadal WMB nawet nie wspomnę. Pseudo galeria z przystankiem na autobusy a teraz projekty ronda i garażu na osiedlu, wojna podjazdowa PKS kontra Busy w której „mediatorem” okazuje sie być Burmistrz Miasta i Gminy Myślenice. O kurantach na kościele też nikt Wam nie mówił. Dla „świętego spokoju” daliście zaufanie ludziom którzy bezkompromisowo używają swych stanowisk jak wyżymaczki do pieniędzy. A społeczeństwo, przyzwyczajone do zwieszania łba i patrzenia w podłogę w momencie „podniesienia” dostaje to na co zagłosowało-stoi grzecznie w zagrodzie pobekując od czasu do czasu po cichu, żeby pan lub pleban nie usłyszeli. Bo jeszcze gotowi są „postraszyć” strzyżeniem. Nota bene, z każdym rokiem strzygą Was coraz krócej. Ciekawe co stanie się gdy będą chcieli golić coraz częsciej? Czy dalej będziecie tkwić w milczeniu czekając grzecznie na swoją kolej?

8 grudnia 2011

Na wstępie chciałbym pionformować że posiadam analizę Fitch Ratings z ostatnich czterech lat w formie PDF z tabelami porównujacymi dane budżetów gminy z lat 2006-2011 którą mogę udostępnić zainteresowanym. Wiadomości na priv.


Fitch potwierdził rating Gminy Myślenice na poziomie „BBB(pol)”;
2011-11-29

Fitch Ratings, Londyn/Warszawa, - 29 listopada 2011r.: Fitch Ratings potwierdził długoterminowy rating krajowy gminy Myślenice „BBB(pol)”. Perspektywa ratingu jest Negatywna.

Rating Myślenic odzwierciedla ograniczoną elastyczność finansową budżetu gminy, planowany wzrost zadłużenia w związku z wysokimi wydatkami inwestycyjnymi oraz pogarszające się wskaźniki obsługi długu. Rating bierze również pod uwagę, że gmina korzysta z pożyczek preferencyjnych w celu finansowania inwestycji, dług gminy charakteryzuje się długim okresem spłaty, a jego struktura może ulec dalszej poprawie, jeśli w 2012r. Myślenice przeprowadzą zakładaną operację refinansowania zadłużenia.

Negatywna perspektywa ratingu odzwierciedla oczekiwania agencji, że prognozowany wzrost zadłużenia, przy braku znaczącej poprawy wyników operacyjnych, wpłynie na zdecydowane pogorszenie się wskaźników obsługi długu.

Rating może zostać obniżony, jeżeli wyniki operacyjne Myślenic będą się nadal pogarszać, tj. nadwyżka operacyjna spadnie poniżej 10% dochodów operacyjnych, co osłabi wskaźniki długu, tj. obsługa zadłużenia przekroczy 120% nadwyżki operacyjnej.

Fitch oczekuje, że w 2011r. nadwyżka operacyjna Myślenic wzrośnie do 11 mln zł z 10 mln zł w 2010r. (po wyłączeniu zwrotu VAT związanego z wydatkami inwestycyjnymi poniesionymi w poprzednich latach) i wyniesie 10,7% dochodów operacyjnych. W latach 2012-2014 Fitch spodziewa się dalszej poprawy wyników operacyjnych gminy, ze średnią nadwyżką operacyjną wynoszącą 11%-12% dochodów operacyjnych. Nadwyżka operacyjna na takim poziomie może jednak okazać się niewystarczająca na sfinansowanie spłaty zapadających rat kapitałowych oraz wydatków na obsługę zadłużenia. Osiągnięcie przez Myślenice lepszych wyników jest mało prawdopodobne, z uwagi na sztywną strukturę wydatków operacyjnych (wydatki operacyjne na oświatę, pomoc społeczną oraz administrację publiczną stanowią ok. 84% wydatków operacyjnych ogółem).

Z uwagi na realizowane inwestycje, zadłużenie Myślenic może wzrosnąć z 61 mln zł na koniec 2010r. do 97 mln zł na koniec 2011r. i stanowić 98% dochodów bieżących. Wskaźnik spłaty zadłużenia (relacja długu do nadwyżki bieżącej) może wzrosnąć do 14 lat (ok. 6 lat w 2010r.). Fitch spodziewa się, że zadłużenie Myślenic osiągnie maksymalny poziom 136 mln zł w 2013r., tj. 128% planowanych dochodów bieżących. Jednak, długi okres spłaty zadłużenia ogranicza presję, jaką na budżet gminy będą wywierać spłaty rat kapitałowych (ostateczny termin spłaty znacznej części długu przypada na lata 2019-2033).

Kontakt:

Analityk wiodący
Maurycy Michalski
Associate Director
+48 22 338 6701
Fitch Polska S.A.
Ul. Królewska 16
00-103, Warszawa

Drugi analityk
Renata Dobrzyńska
Associate Director
+48 22 338 6282

Przewodniczący komitetu ratingowego
Christophe Parisot
Senior Director
+33 1 44 29 91 34

Kontakt z mediami:
Peter Fitzpatrick, Londyn, Tel: + 44 20 3530 1103,
Email: peter.fitzpatrick@fitchratings.com
Małgorzata Socharska, Warszawa, Tel: +48 22 338 62 81,
Email: malgorzata.socharska@fitchratings.com

 

9 października 2011

Jesteśmy za progiem wyborów parlamentarnych, przewidywalnym wynikiem batalii Platformy Obywatelskiej i Prawa i Sprawiedliwości było zwycięstwo partii rządzącej. Ciekawym zjawiskiem jest były członek PO, Janusz  Palikot który po głośnym odejściu z Platformy Obywatelskiej stworzył własne ugrupowanie sygnowane tymczasową nazwą Ruch Poparcia Palikota.

Kontrowersyjna postać bogatego przedsiębiorcy z Biłoraju który w szeregach Platformy Obywatelskiej tworzył piątą kolumnę, tak znienawidzoną przez niektórych działaczy z Donaldem Tuskiem włącznie. Zwłaszcza po opublikowaniu przez Jausza Palikota książki "Kulisy Platformy" w której opisuje zakulisowe "twarze" liderów tej partii. Postać ktora w krótkim okresie formuje ruch polityczny który w oparciu o podstawowe zmiany w programie polityki rządowej i organizacji państwa w oparciu o liberalizm społeczny i kwestię wolnych samorządów. Klasyczny "czarny koń" wyborów,  niejednokrotnie wyśmiewany i pomijany w debatach czy wystąpieniach przedwyborczych. Jakie zdziwienie spotkało polskie społeczeństwo w momencie głoszenia przybliżonych wyników z komisji wyborczych po zakończeniu głosowania.

"O co chodzi, niech któren wytłumaczy ?"

Rewelacja RPP polega na klasycznym myśleniu Janusza Palikota o rewolucji na polskiej scenie politycznej, której wzorcem jest system polityczny Stanów Zjednoczonych. Proces implementacji tego systemu zaczął sie przed trzema godzinami. Rozpoczyna się pewien proces ktory nazwał bym kamieniem milowym w procesie przemian politycznych w polskim parlamencie. Tym którzy śledzą sytuację polityczną na świecie w ostatniej dekadzie jasnym staje sie manewr polityczny RPP. Tylko kwestią czasu jest pozyskanie przez RPP polityków ktorzy będą w przyszłości tworzyć filar liberalnej partii utworzonej z RPP. Polityka stworzenia silnego ugrupowania które zmieni obraz polityczno/samorządowy w Polsce.

"Idzie nowe"- poslugując sie tym cytatem pora zaznaczyć że dzięki świeżemu spojrzeniu młodego pokolenia na polską scenę polityczną mamy szansę na nowelizację systemu sprawowania władzy. Ponad dziesięcio procentowemu poparciu Janusz Palikot udowodnia że kołtuńskie przepychanki pomiędzy "drobiem" dobiegają politycznego końca. Pora oddać władzę w ręce tych którzy chcą tą władze wykorzystać by pomóc społeczeństwu a nie jedynie wykorzystać go w między-czteroletniej kampanii wyborczej.

28 maja 2011

Jak można uniknąć kary w Polsce? Kary oczywiście wyznaczonej przez wymiar sprawiedliwości? Otóż urzędnicy znaleźli sobie sposób na temidę, grają na zwłokę.
Nie stawianie się, z różnych przyczyn na rozprawy przedłuża w nieskończoność proces dochodzeniowy co w konsekwencji grozi przedawnieniem.

W niedalekiej Bochni od niemal dziesięciu lat toczy się proces w sprawie tak zwanej "Tankowni". Na ławie oskarżonych zasiadają między innymi były starosta, były burmistrz, kilkoro wysoko postawionych urzędników bocheńskich. Sprawa dotyczy kontrowersyjnej dla regionu budowy stacji paliw na obszarze objętym ochroną tzw. zielonym. na którym w świetle prawa, obowiązuje całkowity zakaz zabudowy.
Oskarżeni umożliwili lokalnemu biznesmenowi który również zasiada na ławie oskarżonych, uzyskanie pozwolenia na budowę i uruchomienia na tym terenie stacji paliw. Dopuszczając się przy tym procesie oszustw prawnych i fałszowania dokumentów. W wyniku powstania tej stacji zatrudnienie i benefity z jej działalności znaleźli krewni bocheńskich urzędników oraz policjantów którzy nota bene wszczynali postępowania przeciwko opozycji powstania tej inwestycji. (sic!)

Sprawa jest o tyle trudna ponieważ żona oskarżonego o fałszowanie dokumentów byłego starosty boheńskiego przez długie lata była szefową prokuratury w Bochni a w okresie późniejszym pracowała w Prokuraturze Okręgowej w Tarnowie. Wiec sprawa utknęła w trybach machiny prawnej w wyniku preparowanych zwolnień lekarskich, umożeń z braku "dowodów", a nawet  odmowy prowadzenia śledztwa przez sędziów boheńskich i tarnowskich w wyniku kolesiostwa z żoną byłego starosty. Po niemal dziesięciu latach i kilku umorzeniach tewj sprawy w sądach niższej instancji, sprawa trafiła do sądu w Debicy. Teraz grozi jej przedawnienie i nieuczciwym urzędnikom daje legalną szansę na ucieczkę od odpowiedzialności karnej.

Uwagę zwraca podobna sytuacja w naszym rejonie gdzie najbardziej kontrowersyjną sprawą jest powstanie spółki ZUO a w efekcie późniejsze przekształcenie w ZZO. Jak już pisałem na łamach tego forum od początku ta sprawa związana jest z nieścisłościami i niedopowiedzeniami które tworzą konflikty nie tylko w samym miejscu powstania Zakładu Utylizacji Odpadów. Kontrowersja podobieństwa tych dwóch spraw polega również na postępowaniu i decyzjach radnych oraz uczestnictwo szerszego grona "zainteresowanych" w powstaniu tej inwestycji.

Sprawa wysypiska trwa, krakowska prokuratura zaczyna wygrzebywać skrupulatnie ukrywane fakty i manipulacje związane z nabywaniem działek pod budowę ZUO od - ciekawostka - prywatnego biznesmena! Wydawanie pozytywnych decyzji środowiskowych działających wstecz z klauzulą natychmiastowej obowiązywalności przez urzędników powiatowych. Zaznaczam że nieścisła, jak podaje prokuratura - spreparowana dokumentacja datowana jest na rok 2006 a mamy rok 2011. 

Drugą ciekawą sprawą jest budowa Obejścia Zachodniego która jeszcze w fazie projektu jest wielkim niedomówieniem i już rodzi konflikt i budzi kontrowersje. Już prywatni inwestorzy wykupują działki wzdłóż planowanej inwestycji. Czyżby mieli w tym większy udział i informację "z pod biórka" mając przewagę nad pozostałą częśćią mieszkańców których ta sprawa dotyczy najbardziej? Co ciekawe, już straszy się ich dochodzeniem i represjonuje, dokladnie jak w sprawie boheńskiej. Ciekawe czy w tym przypadku też będzie musiała interweniować prokuratura?

Nasze władze mają również historię rozwlekłych procesów i niestawiania się na rozprawy, nota bene dotyczących kontrowersyjnego wysypiska. Czyżby euforyczne expose burmistrza o niewinności na stawiane przez prokuraturę zarzuty w sprawie fałszowania dokumentów miało podstawy takie same jak w sprawie boheńskiej? Czyżby urzędniczą bronią na skorumpowany i żle funkcjonujący system prawny było granie na zwłokę? Myślę że przekonamy się o tym już niebawem.

Źródło;

Dziennik Polski - "Dziesięć lat to dla "Tankowni" za mało"

 

 

11 kwietnia 2011
Fitch umieścił rating obligacji przychodowych MPK-Łódź na liście obserwacyjnej ze wskazaniem negatywnym
2011-04-07

Fitch Ratings, Londyn/Warszawa, 7 kwietnia 2011r.: Fitch Ratings umieścił międzynarodowy rating długoterminowy w walucie krajowej na poziomie „BBB-” dla programu obligacji przychodowych w kwocie 144,4 mln zł wyemitowanych przez Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne - Łódź Sp. z o.o. (”MPK-Łódź”) na liście obserwacyjnej ze wskazaniem Negatywnym.

Rating obligacji przychodowych został umieszczony na liście obserwacyjnej ze wskazaniem Negatywnym z powodu ryzyka zwrotu dotacji z Unii Europejskiej w kwocie około 96 mln zł.

Obligacje przychodowe zostały wyemitowane do sfinansowania budowy Łódzkiego Tramwaju Regionalnego (”ŁTR”). Miasto Łódź zawarło umowę ze spółką MPK-Łódź na świadczenie usług na linii ŁTR do roku 2032, co zapewnia spółce przychody zabezpieczające spłatę obligacji. Ponadto Miasto zobowiązało się podnieść kapitał spółki o 107 mln zł do roku 2030. Przychody z usług ŁTR i wpłaty na podniesienie kapitału wpływają bezpośrednio na rachunek przedsięwzięcia, który ogranicza możliwość wybrania środków przez spółkę w innym celu, niż obsługa obligacji. Do oceny ratingowej emisji obligacji przychodowych Fitch zastosował kryteria dla podmiotów zależnych od sektora finansów publicznych. Miasto Łódź jest 100% właścicielem spółki MPK-Łódź i finansuje usługi na linii ŁTR. Kwota oraz harmonogram płatności wynikających z konieczności zwrotu dotacji, oraz wsparcie Miasta Łodzi dla spółki będą miały decydujące znaczenie dla usunięcia ratingu MPK-Łódź z listy obserwacyjnej.

Kontakt

Pierwszy Analityk
Marcin Gdula
Associate Director
+48 22 338 62 96
Fitch Polska S.A.
Ul. Krolewska 16
00-103 Warszawa

Drugi Analityk
Jacek Kawałczewski
Tel: +48 22 338 62 91

2 kwietnia 2011

- W interesie społecznym burmistrz Maciej Ostrowski i prezes Ewa Kęsek chcą w Myślenicach wybudować nowoczesny Zakład Zagospodarowania Odpadów (ZZO).

- W interesie społecznym pozyskali na ten cel ogromne środki unijne, o czym w interesie społecznym szeroko informują opinię publiczną od kilkunastu miesięcy.

- W interesie społecznym w sprawie budowy ZZO zostało wydanych mnóstwo pieniędzy publicznych, w tym także z budżetu Miasta i Gminy Myślenice.

- W interesie społecznym świadomie wprowadzano mieszkańców w błąd w sprawach dotyczących przyszłości składowiska.

- W interesie społecznym Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Myślenicach wydał decyzję nakazową z rażącym naruszeniem prawa, którą unieważnił Małopolski Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego, która umożliwiła rozbudowę obiektu budowlanego, jakim jest istniejąca kwatera składowiska.

- W interesie społecznym rozbudowa składowiska trwa od 2006 r. do dziś bez pozwolenia na budowę.

- W interesie społecznym udziałowiec spółki ZUO nabywał działki, po czym sprzedawał je spółce z wielokrotnym zyskiem.

- W interesie społecznym za publiczne pieniądze pozywa się do sądu ludzi mówiących prawdę.

- W interesie społecznym odrzucono wszystkie z ponad 2000 wniosków złożonych przez mieszkańców w sprawie planu zagospodarowania przestrzennego obszaru przeznaczonego pod gospodarkę odpadami.

- W interesie społecznym burmistrz wydał decyzję środowiskową na ZZO, którą uchylił Wojewódzki Sąd Administracyjny.

- W interesie społecznym burmistrz wydał nową decyzję środowiskową i nadał jej rygor natychmiastowej wykonalności, co było jedną z przyczyn uchylenia pozwolenia na budowę ZZO.

- W interesie społecznym wykonano projekt Zakładu Zagospodarowania Odpadów niezgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego i decyzją środowiskową.

- W interesie społecznym, mimo uchylonej przez Wojewódzki Sąd Administracyjny decyzji o pozwoleniu na budowę ZZO, prace na budowie trwają w najlepsze.

- W interesie społecznym mimo braku pozwolenia na budowę buduje się stopy fundamentowe, ławy fundamentowe, przebudowuje się sieć wodociągową, prowadzi się roboty ziemne i inne.

- W interesie społecznym Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego nie jest skuteczny w egzekwowaniu wyroku Sądu, mimo iż o wszystkim wie.

- W interesie społecznym wydaje się pieniądze publiczne na budowę mimo braku pozwolenia.

- W interesie społecznym straszy się mieszkańców gminy w Gazecie Myślenickiej podwyżkami za wywóz odpadów i obwinia się za to Stowarzyszenie "Czyste Miasto i Gmina".

Stowarzyszenie "Czyste Miasto i Gmina" nie zgadza się z takim rozumieniem i stosowaniem w praktyce "interesu społecznego".

Zdaniem Stowarzyszenia "Czyste Miasto i Gmina" w bardzo ważnym interesie społecznym byłoby, aby Ci, którzy są odpowiedzialni za procesy inwestycyjne w gminie:

1. Mówili prawdę mieszkańcom.

2. Zrezygnowali z nachalnej propagandy i manipulacji.

3. Uczciwie przeprowadzali konsultacje społeczne z mieszkańcami.

4. Przestrzegali prawa.

5. Oszczędnie wydawali publiczne pieniądze.

6. Brali odpowiedzialność za swoje własne błędy.

7. Rzetelnie wykonywali swoje obowiązki.

8. Respektowali wyroki Sądu Rzeczypospolitej.

9. Takie zasady stosowali nie tylko przy budowie ZZO, ale też przy innych inwestycjach jak budowa "drogi zachodniej" wraz z łącznikami czy ronda u zbiegu ulic: Kościuszki, Słowackiego, Poniatowskiego i Niepodległości.

10. Natychmiast przerwali nielegalnie prowadzone prace budowlane.

Stowarzyszenie "Czyste Miasto i Gmina"

Mysleniczanin007 @yahoo.com
O sobie:
Orbis Non Sufficit
Znajomi (0):
Brak znajomych.
Do góry
O Nas Kontakt
Reklama w Miasto-info.pl
Patronat medialny Logotypy
Polityka prywatności Regulamin
Partnerzy
© miasto-info.pl